Make a blog

Ciekawe wyroki z uzasadni

6 months ago

Dochodzenie zwrotu nakładów

Za uzasadnioną należało uznać jedynie apelację strony pozwanej, natomiast apelacja powodów jest nieuzasadniona.
Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych podniesionych przez stronę pozwaną w pierwszej kolejności należy ocenić zasadność zarzutów naruszenia prawa procesowego. Dopiero bowiem na gruncie niewadliwych ustaleń faktycznych możliwa będzie ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego podniesiony przez pozwaną zarzut błędów w ustaleniach faktycznych znajduje uzasadnienie w sprawie.
Przede wszystkim w sytuacji poniesienia pod koniec lat 50 - tych przez T. K. wydatków na adaptację części strychu na cele mieszkalne według projektu zatwierdzonego w dniu 8 sierpnia 1959 r. jeszcze przed zawarciem 17 lutego 1961 r. umowy najmu to należało uznać, że w tej sytuacji nie mogły stanowić nakładu koniecznego w rozumieniu art. 676 k.c., ponieważ w dacie ich dokonywania nie istniał jeszcze przedmiot umowy i T. K. nie był jeszcze najemcą.
Nieuprawnione było także uznanie za podlegający rozliczeniu jako nakład konieczny wydatków poniesionych w latach 1996 -1997 na powiększenie lokalu poprzez adaptację dalszej części strychu, gdyż w wyniku ich poniesienia została wykreowana dodatkowa powierzchnia mieszkalna w celu udogodnienie korzystania z dotychczasowego lokalu.
Wynajmujący w treści umowy nie zobowiązywał się do zwrotu wartości żadnego z tych nakładów, gdyż w umowie z 6 listopada 1997 r. strony w § 6 zgodnie zastrzegły, iż najemca może wprowadzić w lokalu ulepszenia tylko za zgodą wynajmującego i na podstawie umowy określającej sposób rozliczeń z tego tytułu, natomiast w § 10 strony postanowiły, że podstawą do ustalenia wzajemnych rozliczeń z tytułu umowy najmu w przypadku ulepszeń dokonanych przez najemcę stanowi umowa w oparciu o która najemca dokonał ulepszenia, a w przypadku jej braku wiążące jest stanowisko wynajmującego w zakresie żądania przywrócenia lokalu do stanu poprzedniego lub też zatrzymania ulepszenia za zwrotem ich wartości uwzględniającej stopień zużycia według stanu na dzień opróżnienia lokalu. (umowa k. 14-15). Podobnie w umowie z 17 lutego 1961 r. strony zastrzegły w § 15, iż w sytuacji w której najemca lokal ulepszył wynajmujący ma prawo zatrzymać ulepszenie za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości, ustalonej komisyjnie w chwili zwrotu lokalu lub żądać aby najemca je usunął przywracając lokal do stanu pierwotnego (umowa k. 41).
Niespornym w sprawie jest natomiast, iż pozwana w piśmie z 10 sierpnia 2012 r. z ostrożności procesowej zgłosiła żądanie przywrócenia stanu pierwotnego całego lokalu (pismo k. 230).
Sąd I instancji pominął także dowód z dokumentu "pozwolenia na wykonanie robot budowlanych" wydanego T. K. w 1959 r. przez Prezydium (...) Wydział (...), w którym wskazano że roboty będą wykonane na koszt T. K. (pozwolenie k. 244) oraz z "protokołu zdawczo-odbiorczego" z dnia 11 czerwca 1997 r. wykonanych prac obejmujących powiększenie lokalu mieszkalnego nr (...) (protokół k. 27-28), w którym wskazano, w pozycji "wycena urządzeń technicznych" że urządzenia (wanna, bateria wannową piecyk kąpielowy, umywalka, bateria umywalkowej zlewozmywakową kran czerpalny zlewozmywak, zlew, miska ustępowa, zbiornik płuczący) stanowią własność najemcy i w tym zakresie błędnie uwzględnił wartość tych urządzeń jako nakłady konieczne (poz. 24 do poz. 32 opinii uzupełniającej biegłego A. S.).

2 years ago

Nieważność transakcji opcyjnych

Oceniając znaczenie prawne ustalonych okoliczności, Sąd Okręgowy nie dopatrzył się podstaw do uwzględnienia powództwa, uznał, że oświadczenie o uchyleniu się przez powoda od transakcji z 31 lipca 2008 r., zamkniętej, jak też rozliczonej według kursu z dnia 14 października 2008 r., zostało złożone po upływie rocznego terminu z art. 88 k.c., nie mogło wiec wywołać określonego w nim skutku, zwłaszcza że oceniając treść transakcji forward, zawartej przez obie strony zgodnie z postanowieniami umowy ramowej i uzupełniającej z dnia 22 lipca 2008 r. wraz z załącznikami, Sąd Okręgowy nie dopatrzył się sprzeczności tej umowy z zasadą swobody umów z art. 3531 k.c., stwierdził, że stosownie do art. 7a prawa bankowego, nie miały do niej zastosowania przepisu ustawy o grach hazardowych, ani art. 413 k.c., wskazał, że istotą tej umowy był zwrotny obrót kwotą EURO, który podlegał rozliczeniu według kursu ustalonego przez strony, zakładał kompensatę wzajemnych wierzytelności stron, nie wymagał więc przekazywania waluty EURO, której cena została określona przez podanie sposobu jej ustalenia, podniósł, że powód zawarł umowę w zakresie swojej działalności gospodarczej i na własne ryzyko, był więc zorientowany w zakresie rodzaju zawartej umowy, konieczności uzupełnienia, na wezwanie banku, kwoty stanowiącej depozyt zabezpieczający, miał ponadto świadomość, że w wypadku niewykonania tego obowiązku, dojdzie do zamknięcia transakcji i jej rozliczenia według kursu, który okazał się niekorzystny dla powoda i doprowadził do straty, której poniesienie nie mogło podważać, zdaniem Sądu Okręgowego, ważności i prawnej skuteczności transakcji zawartej przez strony, brak ekwiwalentności świadczeń obu stron, nawet znaczny, jak wskazał Sąd Okręgowy, nie dawał bowiem podstawy do uznania, że zawarta przez strony umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przyjęcie stanowiska przeciwnego, jak uznał Sąd Okręgowy, byłoby równoznaczne z zakwestionowaniem ważności każdej operacji finansowej przynoszącej stratę uczestnikom obrotu giełdowego oraz stronom operacji finansowych dokonywanych w udziałem banków. Nie widząc podstaw do przyjęcia takiego poglądu i odwołując się do ryzyka, na jakie powód się zdecydował, realizując postanowienia umowy ramowej i uzupełniającej dnia 22 lipca 2008 r., Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne i wskazał, że zaniechanie implementacji we właściwym terminie powołanej dyrektywy do krajowego systemu prawnego nie uzasadnia kierowania roszczeń w stosunku do uczestników obrotu, w tym do pozwanej, lecz w stosunku do Skarbu Państwa. Oddalając powództwo w całości Sąd Okręgowy, obciążył powoda kosztami postępowania poniesionymi przez pozwaną, stosownie do wyniku sprawy oraz art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. i przy zastosowaniu § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych i ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. www.organisciak.pl

2 years ago

Przedmiot konwersji nieważnej czynności prawnej

Podkreślenia wymaga, że z chwilą pojawienia się spółki jawnej sytuacja uległa zmianie o tyle, że dla powstania tytułu tej spółki do władania nieruchomością konieczna była nowa umowa z właścicielami, gdyż spółka ta miała samodzielny byt prawny i nie mogła wstąpić do stosunku użyczenia w miejsce wspólników spółki cywilnej, którzy zakończyli już działalność; tamten stosunek użyczenia wygasł. Zaaprobować należy pogląd sądów obu instancji wyrażony w sprawie I C 124/07, że nie mógł wywrzeć w tej mierze skutków prawnych aport przedmiotowych nieruchomości do spółki jawnej podpisany przez braci B. w dniu 27 lutego 2002 r. (k. 444 I C 124/07), skoro nie został on sporządzony w wymaganej formie aktu notarialnego. Dodatkowego podkreślenia jedynie wymaga, że aport ten nie mógłby być uznany za ważny także w przypadku zachowania właściwej formy, a to dlatego, że dotyczył zbycia nieruchomości stanowiącej przedmiot wspólności małżeńskiej, co na gruncie poprzednio obowiązującego brzmienia przepisu art. 36 par. 2 k.r.o., bezwzględnie wymagało zgody współmałżonka. Postawa powódek, które już w 2002 r. wystąpiły żądaniem uzgodnienia treści księgi wieczystej nie pozwala przyjąć, by wyrażały one zgodę na przeniesienie własności nieruchomości na spółkę jawną.
Zważywszy, że bracia B. pozostawali jednak w przeświadczeniu wniesienia nieruchomości do majątku spółki jawnej (a w każdym razie brak jest dowodu, by było inaczej), to trudno uznać, by po sporządzonym aporcie mieli oni jeszcze przez dodatkowe czynności konkludentne zawierać ze spółką umowę użyczenia, sprzeczną z sensem umowy przenoszącej własność. W tej mierze stanowisko Sądu rozpoznającego sprawę niniejszą różni się od poglądu wyrażonego przez Sąd Apelacyjny w sprawie I ACa 384/08 (I C 124/07).
Nie wydaje się też możliwa konwersja nieważnej umowy przeniesienia własności na spółkę w umowę użyczenia. Przedmiotem konwersji, dokonywanej w trybie art. 58 k.c. może być tylko taka nieważna czynność prawna, która odpowiada wszystkim istotnym wymaganiom innej, tzw. zastępczej czynności prawnej, przez co należy rozumieć każdą inną czynność prawną o innych skutkach albo o innej treści aniżeli czynność nieważna, jeżeli umożliwia ona osiągnięcie zamierzonego identycznego celu gospodarczego. Zważywszy jednak, że zasadniczym celem aportu było utworzenie majątku spółki jawnej, nie można uznać, by cel ten został dostatecznie zrealizowany w następstwie zawarcia umowy użyczenia, która ze swej natury nie tworzy zbyt silnej więzi obligacyjnej i która może podlegać rozwiązaniu w każdej chwili. Wskazać przy tym należy na funkcjonujący w judykaturze pogląd, zgodnie z którym w razie zawarcia przez przedsiębiorców umowy w formie pisemnej nie można powoływać się na to, iż zgodnym zamiarem stron było zawarcie odmiennych, istotnych postanowień umowy niż te, które zostały pisemnie wyrażone (zob. wyrok SN z 9 maja 2001 r., II CKN 444/00, LEX Nr (...)).
To, co zostało powiedziane powyżej oznaczać by mogło, że pozwana spółka od początku władała przedmiotowymi nieruchomościami bez tytułu prawnego, gdyż tytułu tego nie mogła wywodzić ani z czynności dokonanej przez braci B. (aportu) ani - jak to wyżej wskazano - z ich zachowań konludentnych. Ewentualne dorozumiane użyczenie ze strony P. i R. B. mogłoby zdaniem Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę wchodzić w grę dopiero po powzięciu przez nich wiedzy o nieważności aportu. Moment ten nie był dowodzony, ale wydaje się że mógł on zaistnieć z chwilą wydania wyroku przez Sąd I instancji w sprawie IC 124/07, tj. od 23 stycznia 2008 r.

2 years ago

Warunek zgody w związku z nieważnością

Sąd pierwszej instancji zaznaczy, że złożenie konkretnego oświadczenia woli jest wynikiem procesu decyzyjnego (wola wewnętrzna), zachodzącego w umyśle danej osoby, który następnie zostaje uzewnętrzniony poprzez podjęcie określonych zachowań (wola zewnętrzna). Rozstrzygające znaczenie dla dokonywania czynności prawnych ma oświadczenie woli zobiektywizowane powszechnym znaczeniem użytych dla jego wyrażenia znaków i uwzględnieniem sposobu jego rozumienia przez adresata. Co do zasady, dla oceny treści i skutków prawnych oświadczenia woli nie ma natomiast znaczenia wola wewnętrzna i nie ma potrzeby ustalać jej treści, poza przypadkami, gdy przepisy prawne, przewidując od tej ogólnej zasady wyjątki na korzyść woli wewnętrznej, nakazują jej ustalenie ze względu na przypisane jej skutki prawne. Do takich wyjątków należą właśnie przepisy o wadach oświadczenia woli. Powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest świadome i swobodne, gdy zarówno sam proces decyzyjny, jak i uzewnętrznienie woli nie były zakłócone przez żadne destrukcyjne czynniki wynikające z aktualnych właściwości psychiki łub procesu myślowego w sposób wyłączający autonomiczne działanie. Zachowanie tych wymogów nie przesądza jeszcze o ważności i skuteczności samego oświadczenia woli, gdyż w grę mogą wchodzić jeszcze inne wady w postaci pozorności, błędu, podstępu czy groźby.
Stosownie do treści art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Pozorność polega na ujawnionej i zaakceptowanej przez adresata oświadczenia woli różnicy między treścią oświadczenia a wolą wywołania określonych skutków prawnych. Konstytutywnym elementem pozorności jest, poza brakiem woli wywołania skutków prawnych, wiedza i zgoda obu stron czynności, że oświadczenie woli złożone zostało "dla pozoru". Dodatkowo adresat musi nie tylko wiedzieć o braku woli, ale także pozorność złożonego oświadczenia akceptować.
W ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki pozwalające uznać sporną czynność prawną dokonaną między stronami za czynność pozorną. Przede wszystkim nie sposób uznać, że pozorność owej czynności została zaakceptowana przez adresatów oświadczenia woli powódki, czyli przez pozwanych w niniejszej sprawie. W świetle poczynionych w sprawie ustaleń trudno wskazać jakikolwiek interes pozwanych uzasadniający zawarcie pozornej umowy sprzedaży nieruchomości w celu ukrycia umowy darowizny. Jak najbardziej wiarygodna i logiczna jest argumentacja pozwanych, zgodnie z którą w ich słusznym, uzasadnionym interesie leżało faktyczne przeniesienie własności przedmiotowej nieruchomości i wywołanie wszelkich skutków prawnych wynikających z umowy kupna sprzedaży nieruchomości. Umowa taka najpełniej chroniła ich interesy i zapewniała pewność przeniesienia własności nieruchomości. Dlatego wiarygodne jest twierdzenie pozwanej, że zawierając umowę, pozwani zmierzali właśnie do tego by stać się pełnoprawnymi właścicielami domu. Od pewnego czasu zresztą, pozwani zainteresowani byli nabyciem własnego mieszkania w bloku i byli przygotowani finansowo na tę transakcję, gromadząc na ten cel środki w zasadzie od początku małżeństwa. By zmniejszyć koszty utrzymania, początkowo mieszkali u rodziców pozwanej, następnie u dziadków pozwanego. Oboje pozwani pracowali od początku studiów, dzięki temu, dodatkowo wspomagani materialnie przez rodzinę, mieli możliwość odłożenia odpowiedniej kwoty pieniędzy na zakup mieszkania łub domu.
Kolejną okolicznością świadczącą, zdaniem Sądu pierwszej instancji, o tym, że pozwanym zależało na rzeczywistym a nie tylko pozornym przeniesieniu własności był fakt poniesienia przez nich dużych nakładów na sporną nieruchomość. Wprawdzie wcześniej miały miejsce rozmowy między stronami na temat darowania im domu przez powódkę, jednakże wiarygodne są twierdzenia pozwanej, że wysokość nakładów, które musieli poczynić na nieruchomość, ostatecznie plany te zniweczyła. Z tych samych przyczyn nie mogło być też mowy o użyczeniu nieruchomości pozwanym. Racjonalna jest argumentacja strony pozwanej, że tego typu czynności (darowizna, użyczenie) nie satysfakcjonowały pozwanych. W ocenie Sądu Okręgowego pozwani nie mieli żadnego racjonalnego interesu ocenianego w świetle zasad doświadczenia życiowego, by zawrzeć jakąkolwiek inną umowę, niż przenoszącą na nich własność spornej nieruchomości.